program ochrony świadków

2012
styczeń
2011
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

listy do dintojry

Marzenia

Reklamy krzyczą do mnie – zrzuć zbędne kilogramy.

Tere fere.

Zrzuciłam i miałam zmarchy jak bibuła karbowana.

Biust mi wówczas opadł i ręce i nogi ( uda i ramionka) były szmaciate.

W ramach walki z reklamą zjadłam :

-         w dwa dni 170 gram Toblerone mleczne – pychota

-         ciasto drożdżowe nie wiem ile z mlekiem – niam

-         normalne posiłki – moje normalne – ale ja jem inaczej ( masło jem, pieczywo jem ale mało, mleko piję – mlekoman jestem, sery jem, mięso chude i ryby – ale jakoś nie mam ostatnio za dużo ryb onych)

-         kawę piłam bo zapach lubię

-         herbatę bo nie wiem czemu

-         chałwę bo lubię i nie będę się zabijała nie jedząc

-         jabłka – dużo

-         mandarynki – dużo

-         cukierki trufle, żeby się nie zmarnowały

 

Słodycze wyszły i zakończyłam słodkie.

Do tego ja raczej słone jedzenie jem.

Nie najem się żadnymi naleśnikami i żadnymi słodkimi potrawami.

I nie napije się wodą czystą. Musi być gazowana. Lekko ale gazowana. Mam tak od dziecka i gazowaną woda można mnie było przekupić. Ale mineralną, nie jakimiś słodkimi dziwactwami.

Preferuje wino i nalewki ( te drugie własnej roboty , nie tylko mojej ).

Wódka mnie nie kręci, bo jej smaku nie czuję a co za tym idzie sensu w piciu chemii nie widzę.

NIE PALĘ i nie mam zamiaru palić !!!

Miałam bardzo stresujący czas i mam nadal, bo mały kawałek mojej rodziny dokłada mi do stresu dodatki nadzwyczajne.

Jak były przestał, to znalazła się jedna taka, co daje jak automat.

Ale przeczekam.

I modlę się modlitwami wszelakimi, aby popatrzeć jak to jest dobrze tam, gdzie mnie nie ma.

I jak popatrzę i uda się zrobić małą wielką ucieczkę, to będę najlepszym łagodnym stworzeniem na tym świecie, który mnie otacza.

Jak ja marzę o spokoju, ciszy, łągodności, braku zgiełku, prostocie i żeby nie było słychać windy i samochodów i krzyków i samolotów.

Za dużo???

Nie !!!

Jeszcze żeby woda była. Taka jakaś morska, jeziorna, rzeczna albo stawowa.

Bo ja mam tak, od dziecka, że jak tam gdzie mnie los rzuca, wody nie ma, to ja jej szukać muszę.

Bo ja bez wody nie mogę i nie potrafię. 

Za sucho mi i oddychać nie mam czym.

To ja sobie marzę i robię czapki na drutach.

Jak się zima zdecyduje, będą jak znalazł.


dintojra 2012-01-08 23:26:03
skomentuj (0)
WOKANDA

wydział cywilny
carol
gogenzola
malenaa
RUDA
valmont
smutne dziewczę
mama jej marudzi
za co on się obraził?
fudge
visage2

ochrona praw zwierząt
paszczur
katamaja
zebra

sprawy wagi państwowej
grzybek

wydział specjalny
Fenix
haniuta
barbarella
kay

wydział rodzinny
odchudzam się

wydział nieletnich
grzdylek
bazylek
yenna-m

młodociani
sny

inne dokumenty
yodel
kochanie
trzaskprask
poszukiwana

AKTY PRAWNE
chrabja
artur adndrus
maria czubaszek
głodne duchy







This Traveler IQ was calculated on Tuesday, February 17, 2009 at 09:44PM GMT by comparing this person's geographical knowledge against the Web's Original Travelogue's 3,690,852 travelers who've taken the challenge.